RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Krynica » Świadkowie Jehowy odbudowują dom w Malanowie

Świadkowie Jehowy odbudowują dom w Malanowie

2012-01-31, Aktualizacja: 2012-02-01 22:55

Głos Wielkopolski Ola Braciszewska

Czegoś takiego mieszkańcy Malanowa jeszcze nie widzieli. Kilka tygodni temu wybuch gazu zniszczył dom ich sąsiadów. Budynek nadawał się tylko do rozbiórki. Dziś stoją już mury nowego, odbudowanego domu. To wszystko dzięki pomocy i dobrej organizacji świadków Jehowy.
Feralnego dnia Mirosława Śniak poczuła woń gazu. Kiedy jej mąż wszedł do kuchni, nastąpił wybuch. Siła eksplozji była tak duża, że mężczyznę i jego syna wyrzuciło z budynku. Na szczęście nic im się nie stało. Dużo szczęścia mieli też teściowie pana Marka, na których przewróciła się ściana budynku. Najbardziej ucierpiała pani Mirosława, która z poparzeniami trafiła do szpitala. Rodzina z dnia na dzień została bez dachu nad głową. - Straciliśmy wszystko, łącznie z tym, co było w środku. To była sekunda, dwie. Wyleciały wszystkie okna, jedna ściana się przewróciła, a dwie się odchyliły. Inspektor nadzoru stwierdził, że dom nadaje się tylko do rozbiórki - opowiada Marek Śniak.

Wybuch gazu w Malanowie. Trzy osoby trafiły do szpitala

Wieść o nieszczęściu, jakie dotknęło siedmioosobową rodzinę, rozniosła się po okolicy lotem błyskawicy. Dotarła również do świadków Jehowy, do których należą Śniakowie.
∨ Czytaj dalej
Reakcja była natychmiastowa. - Już na drugi dzień przyjechali współbracia spod Warszawy i zorganizowali pomoc. Podzielili obowiązki brygad, z których każda wykonuje inne prace. Są elektrycy, hydraulicy, malarze i stolarze. Średnio pracuje tu 50 osób, a jednego dnia było ich nawet sto - mówi Śniak. - Wszyscy pracują tu bezinteresownie i nie patrzą na to, że jest styczeń, że pada deszcz czy śnieg. Dzięki nim w ciągu dwóch tygodni dom został rozebrany ręcznie do fundamentów, wywieziono gruz i postawiliśmy nowy dom.

Bracia ze zboru pomagają postawić nowy dom


Prace na budowie nadzoruje Janusz Smoleń, przewodniczący Regionalnego Komitetu Budowy Sal Królestwa na region łódzko--kaliski. - W Polsce jest dziesięć takich komitetów. Na co dzień zajmujemy się budowaniem Sal Królestwa, a w takich sytuacjach natychmiast pomagamy. Mamy około 800 chętnych, którzy w razie potrzeby są pod telefonem. Ofiarność jest duża, bo wszystkie te osoby pracują nieodpłatnie - mówi Janusz Smoleń. - Jestem bardzo zadowolony z tego, co się tu dzieje. Idzie nam wyjątkowo szybko. Dzięki władzom gminy udało się wszystko sprawnie załatwić.

Świadkowie Jehowy kiedy trzeba komuś pomóc, rzucają wszystko i jadą

Potwierdza to również Marek Szweryn, który zajmuje się zaopatrzeniem i pomocą prawną. - Na przygotowanie prawne czeka się pół roku, a nam się udało to załatwić w kilka dni. Inspektor nadzoru budowlanego odbiera każdy etap budowy. Wszystko jest pod kontrolą - mówi Marek Szweryn. - Traktujemy się jak najbliższa rodzina i kiedy komuś trzeba pomóc, rzucamy swoje zajęcia, sprawy prywatne, bierzemy w pracy urlop i pomagamy bliźnim. Na tym polega chrześcijańska miłość - dodaje.

W nowym domu pozostało tylko położenie na dachu blachy, tynkowanie ścian, zamontowanie grzejników, pomalowanie pomieszczeń i wstawienie mebli. - Myślę, że za dwa, trzy tygodnie będziemy mogli wrócić do domu - cieszy się Marek Śniak.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? o.braciszewska@glos.com

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

332 37
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wydarzenia dnia

Nasze akcje

  • BEZPIECZNI NA DRODZE

    Niemal każdego dnia dochodzi do tragedii na drogach. Zobacz, co jest ich najczęstszą przyczyną. Przeczytaj wyznania sprawców wypadków i ich ofiar.

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców