Kraków. Małopolski sejmik uchylił deklarację "anty-LGBT". Awantura podczas obrad

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Na sesję sejmiku województwa małopolskiego poseł PO Marek Sowa przyszedł z białą flagą, która wzbudziła kontrowersje. Media społecznościowe obiegły zdjęcia z sugestią, że biała flaga mogła powstać poprzez rozdarcie na pół biało-czerwonej flagi Polski.
Na sesję sejmiku województwa małopolskiego poseł PO Marek Sowa przyszedł z białą flagą, która wzbudziła kontrowersje. Media społecznościowe obiegły zdjęcia z sugestią, że biała flaga mogła powstać poprzez rozdarcie na pół biało-czerwonej flagi Polski. Marek Sowa/ Facebook
Radni sejmiku województwa małopolskiego przegłosowali uchylenie deklaracji z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii „LGBT” do wspólnot samorządowych.

FLESZ - Po co nam Polski Ład?

Podczas sesji (27 września) sejmik województwa małopolskiego przegłosował projekt zgłoszony przez radnych Koalicji Obywatelskiej w sprawie uchylenia deklaracji z kwietnia 2019 r. w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii „LGBT” do wspólnot samorządowych. Za takim rozwiązanie głosowało 16 radnych: z Koalicji Obywatelskiej (Platforma Obywatelska, Nowoczesna), PSL i Tomasz Urynowicz (były wicemarszałek, obecnie bez przynależności klubowej). 15 radnych z klubu PiS wstrzymało się od głosu, a 7 było przeciw. Jeden radny był nieobecny.

Obradom towarzyszyły duże emocje. Sesja sejmiku miała się rozpocząć o godz. 10.30, ale opóźniła się o dwie i pół godziny z powodu ustalania ostatecznego programu obrad. Radny Krzysztof Nowak zapytał przewodniczącego sejmiku Jana Dudę, w jakim trybie przesuwał termin rozpoczęcia sesji poprzez wysyłanie sms-ów. – W trybie przyzwoitym – wyjaśnił Jan Duda i przeprosił za zaistniałą sytuację.

Opozycja zawnioskowała o przesunięciu punktu dotyczącego deklaracji "anty-LGBT" na początek obrad. Radni PiS odrzucili ten wniosek i ta kwestia była rozpatrywana na końcu obrad.

Przewodniczący Duda tłumaczył, że na początku w porządku obrad umieszczono projekty istotne ze względu m.in. na finanse województwa, a na koniec pozostawiono temat, któremu zapewne będzie towarzyszyć długa dyskusja.

Głos zabrał poseł PO Marek Sowa, który inaczej interpretował taką decyzję: - Powód jest taki sam jak w Sejmie. Wszystko to, co jest niewygodne dla władzy musi być rozpatrywane w środku nocy. Ten temat żywo interesuje opinię publiczną i powinien być rozpatrywany jako pierwszy.

Na dyskusję w sprawie deklaracji "anty-LGBT" nie trzeba było jednak czekać do zmroku, bowiem rozpoczęła się po godz. 16.

W porządku obrad znalazł się ostatecznie projekt opozycji dotyczący unieważnienia tzw. deklaracji anty-LGBT. Do porządku obraz PiS nie zgłosił natomiast własnego projektu dotyczącego zmiany deklaracji.

Stało się tak, mimo że marszałek małopolski Witold Kozłowski informował w ubiegłym tygodniu, iż jest przygotowany projekt nowelizacji tzw. deklaracji anty-LGBT. Miały być w nim usunięte wszystkie zapisy dotyczące sprzeciwu wobec ideologii LGBT, a utrzymane kwestie związane ze wsparciem dla każdej małopolskiej rodziny i odwołanie się do tysiącletniej tradycji narodu i państwa polskiego, ale też wielowiekowego umiłowania Polaków do wolności.

Ostatecznie w klubie radnych PiS nie udało się jednak uzyskać pełnej zgodności co do tego, by przedstawić nowy projekt. "Ponad 3 godziny negocjacji na klubie PiS. Spodziewany brak większości dla propozycji marszałka" - skomentował na Twitterze były wicemarszałek Tomasz Urynowicz. Dodał też: "PiS nie miał większości do wprowadzenia swojego, zapowiadanego projektu nowej deklaracji. W klubie duże podziały".

Poseł Sowa dopytywał marszałka Kozłowskiego: "Gdzie jest zapowiadana przez pana uchwała zmieniająca uchwałę "anty-LGBT" sprzed dwóch lat?". W ręku miał białą flagę, którą przyniósł dla marszałka i zostawił ją przy przewodniczącym sejmiku.

Niedługo później media społecznościowe obiegły zdjęcia z sugestią, że biała flaga mogła powstać poprzez rozdarcie na pół biało-czerwonej flagi Polski. - Poprosiłem o dostarczenie mi białej flagi. Taką flagę mi dostarczono - wyjaśnił nam Marek Sowa. Nie wyjawił jednak, kto dostarczył flagę. Nie miał wiedzy, w jaki sposób biała flaga została wykonana. - Zapewniam, że żadnej flagi nie zniszczyłem. Flaga biało-czerwona jest uszyta z dwóch materiałów: białego i czerwonego, a biała tylko z białego - dodał Marek Sowa.

Sprawą zajął się Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu, który zapowiedział, że „jeśli potwierdzi się fakt, że polski parlamentarzysta poszarpał flagę biało-czerwoną”, to zawiadomi o tym prokuraturę.

Poseł Sowa przekonywał też, że obrady powinny się odbywać w sali obrad. Radny Stanisław Pasoń zgłosił wniosek o przerwanie sesji do czasu uzyskania konsensu w sprawie deklaracji "anty-LGBT" i wznowieniu jej, ale już w normalnym trybie, a nie zdalnym, w jakim prowadzono obrady. Ten wniosek nie uzyskał większości.

Dyskusja i głosowanie dotyczyło kwestii uchylenia deklaracji "anty-LGBT" sprzed dwóch lat. - Od tego jaka decyzja zostanie podjęta nie tylko zależą losy inwestycji w województwie ale także Małopolan - podkreślił Jacek Krupa, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

- Ta deklaracja pozwala wyjść z twarzą i pomaga marszałkowi, który chciał zawrzeć kompromis - dodał Tomasz Urynowicz. Skomentował, że w swoich działaniach marszałek się "zakiwał".

Marszałek Witold Kozłowski odpowiedział: - Zakiwać może się ten kto kiwa, a nie ten, kto stawia sprawę uczciwie. Jeżeli ktoś nie widzi różnicy między kiwaniem, a stawianiem spraw uczciwie i do końca, to współczuję.

Marszałek oświadczył też, że zarząd Województwa Małopolskiego nie przyjął wiążącej opinii w sprawie projektu dotyczącego uchylenia deklaracji "anty-LGBT" zgłoszonego przez opozycję. - Podobnie jest w przypadku klubu radnych Zjednoczonej Prawicy. W związku z tym każdy z nas będzie głosował zgodnie ze swoją wiedzą, przekonaniami i z tym co najlepsze jest dla mieszkańców naszej małopolskiej wspólnoty - podkreślił Witold Kozłowski.

Marta Malec–Lech z zarządu Województwa Małopolskiego przekonywała: - Uchylenie deklaracji to realizacja brukselskiego scenariusza, to poddanie się szantażowi finansowemu. Radni Solidarnej Polski będą głosować przeciw uchyleniu deklaracji.

Przypomnijmy, że tzw. deklarację anty-LGBT sejmik województwa małopolskiego przyjął w 2019 r. W połowie lipca br. przedstawiciele Komisji Europejskiej ostrzegli, że utrzymanie tej deklaracji może doprowadzić do zablokowania funduszy europejskich dla Małopolski. Zdaniem KE dokument narusza prawa mniejszości seksualnych.

Marszałek Witold Kozłowski podkreślał, że deklaracja z 2019 r. była odpowiedzią na wydarzenia sprzed dwóch lat w naszym kraju. Przypomniał, że wtedy dochodziło do przypadków bezczeszczenia pomników, wtargnięć do miejsc kultu religijnego, bezczeszczenia mszy świętych.

W sierpniu podczas nadzwyczajnej sesji sejmiku głosami radnych PiS przegłosowano utrzymanie tzw. deklaracji anty-LGBT. Za uchyleniem tej uchwały głosowała opozycja i Tomasz Urynowicz, który nagłośniał sprawę ryzyka utraty pieniędzy z powodu uchwały anty-LGBT. Doszło do sporu, w efekcie którego Urynowicz został odwołany z funkcji wicemarszałka Małopolski.

Niedawno Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zwróciło się do samorządów w całym kraju z apelem, by jeszcze raz przeanalizowały uchwały tzw. anty-LGBT oraz tzw. Samorządowe Karty Praw Rodzin, czy nie zawierają dyskryminujących zapisów. Kilkanaście dni temu Komisja Europejska zapowiedziała bowiem wstrzymanie wypłaty środków unijnych dla województw, które przyjęły kontrowersyjne deklaracje. Wśród nich znalazła się także Małopolska.

W projekcie Koalicji Obywatelskiej, który znalazł się w programie obrad, dotyczącym sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii „LGBT” do wspólnot samorządowych napisano: "Sejmik Województwa Małopolskiego, depozytariusz spuścizny naszych przodków, przez wieki opierających pomyślność Małopolski i Rzeczypospolitej na fundamencie wielokulturowości i tolerancji, czerpiąc w XXI wieku z dziedzictwa królewskich swobód, w szacunku dla praw i wolności obywatelskich zapisanych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, uznaje za konieczne przypomnienie i potwierdzenie tą deklaracją, że Samorząd Województwa Małopolskiego, jego organy i jednostki gwarantują poszanowanie konstytucyjnych wolności obywatelskich, jak też wszelkich praw człowieka wynikających z umów międzynarodowych, których stroną jest Rzeczpospolita Polska. Tym samym uznajemy, że każdy mieszkaniec Małopolski, każdy gość nas odwiedzający, ma prawo czuć się u nas wolnym i równym wobec prawa, korzystając w tym zakresie z pełnej ochrony prawnej. Dlatego deklarujemy, że Samorząd Województwa Małopolskiego w swoich działaniach będzie sprzeciwiał się wszelkim przejawom dyskryminacji kogokolwiek z jakiejkolwiek przyczyny. Sejmik Województwa Małopolskiego deklaruje, że w realizacji swoich publicznych zadań będzie stał na straży wolności, tolerancji i ochrony przed dyskryminacją, w szczególności ze
względu na kryteria określone w art.21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a także przestrzegania konstytucyjnych praw rodziny. Radni Województwa Małopolskiego deklarują wsparcie każdej małopolskiej rodziny, albowiem rodzina jest fundamentem ustroju społecznego państwa. Sejmik Województwa Małopolskiego w poszanowaniu tych wartości postanawia uchylić Deklarację Nr 1/19 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii „LGBT” do wspólnot samorządowych." .

Były wicemarszałek małopolskich Tomasz Urynowicz opublikował natomiast na Twitterze projekt deklaracji w sprawie równego traktowania i praw rodziny. W dokumencie napisano: "Sejmik Województwa Małopolskiego deklaruje, że w realizacji swoich publicznych zadań będzie stał na straży wolności, tolerancji i ochrony przed dyskryminacją, w szczególności ze względu na kryteria określone w art. 21. Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a także przestrzegania konstytucyjnych praw rodziny. Rodzina jest fundamentem ustroju społecznego państwa, a także miejscem kształtowania człowieka. Radni Województwa Małopolskiego deklarują sprzeciw wobec wszelkich przejawów dyskryminacji, a także wsparcie każdej małopolskiej rodziny. Ponadto Sejmik Województwa Małopolskiego gwarantuje poszanowanie konstytucyjnych wolności obywatelskich, jak też wszelkich praw człowieka wynikających z umów międzynarodowych, których stroną jest Rzeczpospolita Polska. Tym samym uznajemy, że każdy mieszkaniec Małopolski, każdy gość odwiedzający nasz region ma prawo czuć się w naszym województwie wolnym i równym wobec prawa, korzystając w tym zakresie z pełnej ochrony prawnej. Tak nam nakazuje tysiącletnia tradycja Narodu Państwa Polskiego oraz wielowiekowe przywiązanie Polaków do wolności”.

FLESZ - Po co nam Polski Ład?

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Małopolski sejmik uchylił deklarację "anty-LGBT". Awantura podczas obrad - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie